End of ciepełko :: 02.11.2025

End of Ciepełko by Blonde Cycling Club. Ustawka ze startem w Bielsku Białej. 108km i 2000m w dobrym tempie na podjazdach. Ekipa dopisała. Pogoda też – 13-16stC. To było właściwie moje zakończenie sezonu rowerowego 2025 (zdj. od Org. ustawki).
 
Jak koniec sezonu to podsumowanie ;-)
styczeń: Gran Canaria z kilkoma dobrymi trasami m.in. Vuelta GC (185km), VoTT, Pico po raz 9-ty;
luty: Costa Blanca i nowe trasy (np. Miserat) z lotem do Walencji (bez Calpe);
kwiecień: Ronde van Vlaanderen cyclo (229km) czyli trasą monumentu w Belgii + jedyne zawody w sezonie – XCO na Leśnym;
maj: wypad do Andaluzji – 3 fajne traski (Pico de Reales, Sierra Granzalema, Puerto del Sol) + Korona Beskidów (Żar Challenge) impreza z Tatra Cycling Events (160km, 2900m);
czerwiec: powtórka w Andaluzji (przedłużony weekend): Hazel del Lino i Alto de Velefique, 4-dniowy bikepacking mtb na Słowacji (Vtačnik, Kremnicke vrchy, Starohorské vrchy – zaliczone najwyższe szczyty!);
lipiec: Olbrzymy przy okazji wsparcia na MP XCO w Jeleniej;
sierpień: wyjazd w Alpy na szosę i traile (Susten-Grimsel-Furka, Grosse Scheidegg + Bike Kingdom (Biketicket 2 RIDE black) z Chur-Lenzerheide-Arosa (6700m) i Engelberg-Trails, a w potem drugi wyjazd – Tour de Mont Blanc na mtb z plecaczkami (4 mocne dni)!;
wrzesień: 2 dni w Whistler z wyciągów na trailach + krótkie enduro na La Legende, Quebec, Kanada;
październik: Polish Bike Tour – Rozjazd 100 na sztywnym mtb, Gran Fondo Il Lombardia (zaliczony kolejny monument z Madonna del Ghisallo i Muro di Sormano) + wycieczka na Passo dello Spluga (Splugen);
+ 22 razy na ustawce szosowej w Gliwicach (wt,czw), kilka razy na GUG (Gravelowa Ustawka Gliwicka), 5x na niedzielnej Mastersów, wycieczki z mojej listy (tereny dawnego Sudety MTB Challenge) i 2 ustawki w góry ( Pustevny+Lysa hora) i End of Ciepełko.
Wyszło 9855km (bez trenażera). 63% czasu na szosie, 36% na mtb i prawie 1% na gravelu, którego sam złożyłem(!) w grudniu 2025.
 
Zapomniałem też zrobić podsumowania 2024… 8192km (bez trenażera) – mniej więcej połowa czasu na mtb, połowa na szosie. W skrócie: Katalonia (Monserrat, Rocacorba, Tosa, Sant Grau), Nova Eroica po białych drogach w Toskanii + Massa Marittima (Canyon trail), Wyścig by Tomasz Marczyński – Kuźnia Raciborska (3 w M5), Alpy na mtb z Pio: Forcoula Champatsch (2700m), Madritschjoch (3123m), Stelvio z Goldseetrailem, Timmelsjoch (2494m), Grossglockner hochalpen strasse z Edelweissspitze (2571m) + ustawki i wycieczki z listy, a na koniec hajlajt sezonu – wyjazd mtb do Nepalu w rejon Upper Mustangu i Annapurny!!!

Filed under: rower | Permalink

Zasubskrybuj wiadomości o nowych wpisach na swojego emaila